Skocz do zawartości

Fotoprzyroda.pl używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Polub nas na Facebooku!       

x


Maślak

Rejestracja: 29 gru 2013
Poza forum Ostatnio: Tydzień temu

Moje tematy

Lampa Nikona i aparat Canon

20 wrzesień 2021 - 17:54

Witam

Od lat używam systemu Canona i nieoczekiwanie w prezencie dostałem lampę błyskową Nikon (konkretnie model SB 800). Oczywiście styki lampy nie pasują do stopki aparatu. Czy da się to jakoś sparować?


Kwiecień 2021

04 kwiecień 2021 - 17:38

Pogoda sprzyja, można zacząć nowy miesiąc:

1

1.jpg

 

22.jpg

 

3

3.jpg

 

4

4.jpg


Żurawisko

27 luty 2021 - 17:01

Pierwsza czatownia

Delete...delete...delete

 Od trzech miesięcy obchodziłem z nowo kupioną sigmą kaliber 150-500 pola i las. Wiedziałem gdzie i kiedy można napotkać zwierzaki i do domu przynosiłem sporo zdjęć. A w domu...

delete...delete...delete...

 Nie dająca się podejść blisko chmara jeleni biegająca po kaszubskich stokach, do tego gęste bukowe podrosty przez które widać tylko fragmenty zwierza. Sarny wciąż w tej samej pozie - zawsze wypięte do mnie tyłkiem i spoglądające do tyłu czy ich nie gonię. Przemykające w oddali lisy, ptasia drobnica strzelana od dołu i niemal zawsze z jakimś patykiem w kadrze. Żadnej

plastyki, duże kontrasty, a więc tylko zdjęcia dokumentalne a nie prawdziwa fotografia. Podchody dawały marny efekt.

...delete...delete...delete...

 Jeżeli nie mogę podejść zwierzaka, to zwierzak musi podejść do mnie. Jak to zrobić? Sprzęt powędrował do szafy a ja zacząłem studiować forum. I szybko wystudiowałem - czatownia!

 Kolejny miesiąc spędziłem na szukaniu miejscówki. Las odpadł od razu - sigma była za ciemna. Za to koło domu jest duża łąka po której hasały sarny, jelenie, dziki i lisy. Pośrodku łąki było małe bajorko przy którym można postawić czatownię bez obawy że będzie przeszkadzać rolnikom a jednocześnie był dobry widok we wszystkich kierunkach. Dwie palety, sześć kołków do których jako "ścianę" przybiłem podwójnie złożoną ogrodniczą matę cieniującą, na górę daszek z dykty i wreszcie o świcie 05.08.2012 zrobiłem pierwsze zdjęcia z czatowni:

11.jpg

 

A potem już co tydzień:

21.jpg

3

2.jpg

 

43.jpg

5

4.jpg

 

 Jesienne porządki i przygotowania do zimy sprawiły że postanowiłem skorzystać z czatowni dopiero zimą - na drapole.

Po nadejściu śniegu i mrozów zacząłem wywalać korpusy kurczaków które szybko znikały w paszczach lisów i dziobach kruków i myszołów. Wreszcie którejś niedzieli wyrzuciłem korpusy przed czatownię i po ciemku wpełzłem do środka. I tu niemiła niespodzianka - wewnątrz było sporo nawianego przez siatkę śniegu, do tego zimny wiatr. Już po kilku minutach telepało mnie z zimna, na szczęście zaczęło się robić jasno i usłyszałem krakanie przelatującego kruka. Jeszcze trochę i będzie widowisko! Niestety, kruk przeleciał jeszcze raz czy dwa i potem nic się nie działo. Gdzieś po godzinie udawania Eskimosa wróciłem skostniały do domu i wskakując do wanny z gorącą wodą stwierdziłem że p......ę zimowe zasiadki.

 Wiosną użytkownik łąki wypuścił krowy i czatownia została rozdeptana.