Skocz do zawartości

Fotoprzyroda.pl używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Polub nas na Facebooku!       

x


Igor

Rejestracja: 29 wrz 2019
Poza forum Ostatnio: 3 dni temu

Moje tematy

Patagonia - fauna, flora, krajobrazy

10 sierpień 2020 - 02:19

Dawno mnie nie było na forum. Zima w pełni, mam czas na przejrzenie swoich patagońskich zbiorów oraz powolną selekcję tego co warto opublikować.

 

Hop:

 

1540251000_1597021211.jpg

 

 

Złapany na powrocie do gniazda (pisklęta było słychać ale gniazdo schowane w wulkanicznych skałach):

 

4308778500_1597021257.jpg

 

Storczyki zwane przez miejscowych kwiatami Maryi Dziewicy (ciekawostka #1: to obojnaki, ciekawostka #2 młode osobniki mają białą błonkę zasłaniajacą kielich, której resztki widać na zdjęciu):

3680233500_1597022424.jpg

 

Uprzedzając narzekania - tak, nie są to wybitne dzieła, to było jakiś miesiąc po zaczęciu fotografowania, zdjęcia wyciągane z jotpegów z puchy zamiast z rawów.


Własny hosting zdjęć Fotoprzyrody?

26 październik 2019 - 09:15

Zdarza się, że darmowe serwery już po tygodniu kasują zdjęcia. Wiele wartościowego materiału przepada (vide http://www.fotoprzyr...jące-linki-itp/). Niektóre tematy focone są tak rzadko, że cały wątek składa się z wygasłych zdjęć. A gdyby tak założyć własny hosting zdjęć? OVH, najstabilniesze w tych sprawach, oferuje hosting który dla takiego forum jak to powinien wystarczyć - 100 gb z nielimitowanym transferem za dychę brutto miesięcznie i domeny com za 50-70 złotych rocznie. Jako że na forum wrzuca się mocno zmniejszone pliki to na takim srerwerze upchałoby się ich 100 tysięcy albo więcej. Założyć fotoprzyroda.net z galerią, gdzie pozakładałoby się konta takie jak na forum, ustawiło limity rozmiaru dla uploadowanych zdjęć i byłby spokój za 16-30 zeta miesięcznie. Składka do przełknięcia dla userów i mamy zabezpieczenie przed powtórką z imageshacka. Albo podpięcie pod domenę obrazki.fotoprzyroda.pl. Plus ktoś kto ogarnie postawienie tego, ale na każdym forum paru mądruch siedzi. Pamiętam jak przeprowadzaliśmy forum Rometa 125, którego jestem adminem. Dwóch ogarniętych informatycznie i mamy własny hosting z załącznikami.


Dłuższe tele do mikro 4/3

21 październik 2019 - 00:18

Jadę na wyprawę polarną. Za miesiąc. Dosyć późno w ogóle podjąłem decyzję żeby zabrać jakiś aparat fotograficzny, jakieś dwa tygodnie temu w końcu kupiłem - wcześniej w ogóle nie sądziłem, że będę chciał cokolwiek focić. Mam zamiar łapać w kadr pingwiny, ssaki płetwonogie, przy dużym szczęściu alczyki czy wydrzyki antarktyczne też udaje się tam sfotografować. Foki i uchatki są mało ruchliwe (chyba że walczą o harem), pingwiny też niezbyt, przynajmniej na lądzie.

 

 

 

Kupiłem sobie Panasonica GX80, czyli mikro 4/3 16Mpix. Z kitowego obiektywu 12-32 to sobie mogę roślinki focić, krajobrazy i wychodzą piękne.

Dokupiłem "na początek, żeby się wprawić i nie stracić", zadbanego Pentacona 200/4 MC z czerwonymi powłokami za całe dwie stówy. Łażę po okolicy i ćwiczę ostrzenie z ręki. Wprawa powoli i opornie przychodzi. Z braku innych drapieżników i nielotów pod ręką, a także ostatnio nawet czasu na spanie w lesie :( ćwiczę na kotach, kurach i co tam się nawinie. Z mniejszymi już tak wesoło nie jest.

 

Przykładowy pierzasty złapany z około 20-25m, 100% crop, f/5.6 (najlepszą ostrość mam od 5.6 do 11):

5877669700_1571609739_thumb.jpg

 

Wprawne oko rozpozna gatunek, ale komisyjne stwierdzono brak szału. Podejrzewam że więcej z tego szkła nie wyciągnę, mimo stabilizacji matrycy, wykrywania krawędzi (peaking), funkcji "focus area zoom" w EVF i kilku innych pomocy. Miałem okazję przestrzelać 200/2.8 (mając doświadczenia całe 15 minut z czymś innym niż kitowe). Wygodniejsze ostrzenie i zgaduję, że nieco większa rozdzielczość optyczna więc coś by z tej matrycy więcej wyciągnęło, bo fotki nim wyszły fajne i to z ręki. Nawet bym się na nie zdecydował teraz ale widzę że jednak chyba za krótkie. Jak trzeba będzie trzymać się z dala od pingwinów w okresie przepierzania, to nie ma podchodzenia na 20 metrów tylko tak z 50+ trzeba je będzie łapać. Przecież nie będę ryzykować że zestresuję biedactwa - można je w ten sposób zabić.

 

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że operator ze mnie żaden na razie, co też sprawy nie ułatwia.

 

Zastanawiam się nad dłuższym tele. Raczej stałka i raczej manualna (budżet ograniczony) chyba że jest coś z AF co daje się spiąć z Micro 4/3 przez adapter, wiadomo że działa i nie kosztuje 10 tysięcy.

Jakieś pomysły/propozycje?


Dbanie o sprzęt w warunkach polarnych

02 październik 2019 - 09:48

Jak zadbać o sprzęt w warunkach zimowych i mocno zimowych? Jadę pomagać naukowcom m.in. w monitoringach zwierząt.

 

Przykładowe wyjście 1, "wiosenne" - pontonem przez zatokę, przejście przez lodowiec, praca z ornitologiem na pingwinisku (aparat wciąż czeka w plecaku), sesja z ptaszorami, powrót tą samą drogą. Temperatura 0 z wahaniami po kilka stopni w górę i w dół w ciągu dnia.

 

Przykładowe wyjście 2 - narciarskie, minus 10-15 stopni, 8 godzin na zewnątrz, focenie terenu w trakcie marszu i u celu, powrót.

 

Po powrocie umyśliłem sobie cały sprzęt umieścić pod kołdrą aby powoli odtajał, w torbie fotograficznej pochłaniacze wilgoci (silikażel). Wystarczy takie traktowanie aby nie zaparował? Gdzieś wyczytałem, żeby kartę i zasilanie wyjąć jeszcze na zewnątrz, bo praktyka wykazywała że spokojnie można zgrywać materiał i ładować akumulatory od razu po powrocie. To jest z grubsza jasne chyba że są jakieś dodatkowe triki.

 

Jak dbać o sprzęt w terenie w trakcie wyjścia? Temperatura może się wahać wokół zera w trakcie dnia.