Skocz do zawartości

Fotoprzyroda.pl używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Polub nas na Facebooku!       

x


Zdjęcie

Długa historia...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
34 odpowiedzi w tym temacie

#1 morav

morav
  • Lokalizacja:
    świętokrzyskie

Napisano 31 październik 2008 - 00:47

Właściwie to przez przypadek.
Nigdy nie myślałem o wodniku. Ani to ładnie ubarwione, chociaż samce całkiem całkiem, ani to jakiś unikatowy drapieżnik. Za to płochliwy i (podobno) trudny do sfotografowania ptak.
A wszystko zaczęło się od saren.
Nadnidziański Park Krajobrazowy, najczęściej jeżdżę koło miejscowości Umianowice.
Bardzo ciekawe miejsce, bogactwo przyrodnicze i dość bogata ostoja saren. Wiosną przed rują kozły wycierają parostki i jako że wcześniej udało mi się sfotografować dwóch delikwentów

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Pojechałem i teraz z nadzieją na lepsze ujęcia. Powoli wędrowałem ścieżką, szukając miejsca na zasiadkę, kiedy z boku coś niebieskiego błysnęło. Chwila zastanowienia :idea: zimorodek, e nie tu ich niema, teren nie odpowiedni. jest co prawda starorzecze i kilka zarastających bajorek, ale skarp brakuje, nie miałby się gdzie gnieździć.
Sprawdzić to trzeba musowo. Przedarłem się przez trzciny i faktycznie jest drzewo przewrócone i obgryzione przez bobry, na nim jakieś białe kupki, jak nic stanowisko zimorodka. To poczekamy na jegomościa. Mata, statyw, płożyłem się pod siatką i leżakuje, poczekamy zobaczymy. Minęła godzina może dwie, nic sie nie dzieje, a właściwie cały czas coś sie dzieje, starorzecze tętni życiem. Sporo drobnego ptactwa, najczęściej poza zasięgiem obiektywu, pstryknąłem jakieś fotki.

Dołączona grafika

Przed wieczorem, około 18, odezwał się wodnik. Wcześniej nie brałem go pod uwagę, ale skoro już czekam może warto go przywabić. Odezwałem się ja, odpowiedział odrazu z pretensjami że mu spokój zakłócam. Szybkie przekierowanie obiektywu w drugą stronę i czekam. Odezwał się jeszcze raz i go zobaczyłem. Wyszedł szybko z zielska, zakwiczał, pogrzebał dziobem w wodzie i schował się w trzciny.

Dołączona grafika

Emocje opadły i wielka radość, mam wodnika, nowy gatunek. Zdjęcia, no cóż spodziewałem sie lepszych. Trudno może następnym razem.

Zimorodek przyleciał godzinę później. Kilka minut popolował i poleciał dalej.

Dołączona grafika

Ze zdjęć też się bardzo ucieszyłem, to mój pierwszy zimorodek.
Dla pewności poczekałem jeszcze pół godziny i zacząłem się zbierać do domu.
Przygotowałem miejsce na późniejsze zasiadki i pojechałem do domu z nadzieja na lepsze zdjęcia w niedługim czasie. Postanowiłem poświęcić wodnikowi więcej czasu, tym bardziej że obok miałem zimorodka.

Saren celu mojej wyprawy, nie spotkałem.

I to cała historia tego wiosennego dnia 2008 roku.

#2 Roby

Roby
  • Lokalizacja:
    Warszawa

Napisano 31 październik 2008 - 08:17

morav, ciekawe, tylko mało zdjęć.

#3 chemik (Krzysztof Krahel)

chemik
  • Lokalizacja:
    Białystok

Napisano 31 październik 2008 - 08:29

Świetnie opowiedziane. Miło, że ludzie zamieszczają swoje historie, bo to pozwala wielu rzeczy dowiedzieć na temat konkretnego gatunku. Niby drobnostka, ale jednak daje dużo do myślenia.
http://chemik12.blogspot.com/
http://krahel.cba.pl/


Canon 40D + C 50/1.8 ,C 400/5.6, T 17-50/2,8

#4 Qelka

Qelka
  • Lokalizacja:
    zachodniopomorskie

Napisano 31 październik 2008 - 08:30

morav, fntastyczne masz miejsce. Gratuluję udanego polowania, trzymam kciuki i czekam na efekty ( dopiero dostrzegłam, że to wiosenne polowanie ? ). Pierwsza fotka kozła fantastyczna, druga podoba mi się ze względu na światełkoa ptaki to już wyższa szkoła o której ja narazie nie myślę. Ciekawy ten twój wodnik.

#5 Dunadan

Dunadan
  • Lokalizacja:
    Warszawa

Napisano 31 październik 2008 - 11:25

morav, ciekawe, tylko mało zdjęć.


W dodatku nie ponumerowanych :evil: :-P

NA 3 to trzciniak jest? Wodnik fajny ale maźnięty. Zimorodek też super ale mu główka wyszła z GO... a ja żądengo z tych gatunków nie mam więc i tak gratuluję :mrgreen:

Tak czy inaczej fajna historyjka i fajne miejsce. Mam nadzieję ze będziesz odwiedzał częściej?

:ninja:


#6 niemek

niemek
  • Lokalizacja:
    Kazimierz Bisk./P-ń

Napisano 31 październik 2008 - 11:34

Super się czyta takie fajne opowieści. Tylko czekać teraz na mistrzowskie zdjęcia wodnika :mrgreen: . A na 1 wsadził głowę między dwa badyle tak jak dzieciaki robią ze słupkami od balustrad schodów (potem nie mogą wyjąć - takie skojarzenie).

#7 morav

morav
  • Lokalizacja:
    świętokrzyskie

Napisano 31 październik 2008 - 11:41

qelka, Tak to wiosenne wspomnienia.

To dorobek fotograficzny jednego dna, dobrego dnia. Zdjęć mam dużo, ale w większości podobnych i nie było uzasadnienia żeby je tu umieszczać.
Dlaczego nie ponumerowane? Te zdjęcia to uzupełnienie opowiadania, były już na forum i nie wystawiłem ich tu pod ocenę. Nie są najwyższych lotów, ale takie wtedy zrobiłem.
Dunadan, chyba to trzciniak był.

Historia ma dalszy ciąg, kilka dni tam przeleżałem. Kiedyś dopiszę resztę.

#8 Qelka

Qelka
  • Lokalizacja:
    zachodniopomorskie

Napisano 31 październik 2008 - 11:47

Historia ma dalszy ciąg, kilka dni tam przeleżałem. Kiedyś dopiszę resztę.


więc numeracja byłaby uzasadniona :-P

#9 piotrek72t

piotrek72t
  • Użytkownik
  • 763 postów
  • Lokalizacja:
    Szczecin

Napisano 31 październik 2008 - 11:48

morav teraz faktycznie będziesz pod presją , miejscówka wydaje sie byc wspaniała... czekamy na zdjęcia !
Piotr Talarczyk Canon 5D II + optyka Canon

#10 Qelka

Qelka
  • Lokalizacja:
    zachodniopomorskie

Napisano 31 październik 2008 - 12:07

tym bardziej , że opowieść dotyczy wiosny a już mamy koniec jesieni :-P

#11 robkiz

robkiz

Napisano 31 październik 2008 - 12:19

Kontynuuj morav opowiesc i wklejaj w miare mozliwosci nowe fotki. swietnie sie czyta i oglada jak stanowi to sensowna calosc. gratuluje udanych wypadow
Robert

#12 morav

morav
  • Lokalizacja:
    świętokrzyskie

Napisano 02 listopad 2008 - 00:37

Na wodnika wybrałem się następnego dnia. Pogoda sprzyjała, tylko trochę za ciepło było.
Odpowiednio obładowany sprzętem, około 16 dotarłem na miejsce. Zanim dojdę do miejsca czatowania, lubię poobserwować okolicę z dalszej odległości, takie uspokojenie oddechu i sprawdzenie czy nic nowego się nie wydarzyło. Trochę szeleszczę trzcinami, żeby zwierzęta bez paniki mogły się schować, jest ok.
Wygnieciona polanka wśród trzciny, to moje dzieło, kiedyś miałem opory żeby położyć się w takim miejscu, robactwo, szczury i ogólnie bagienny zapach. Na szczęście już się z tego wyleczyłem, teraz gdyby to pomogło obłożył bym się ziemią z tego bagienka :-D. Sprawdzone posłanie, karimata, płaszcz, statyw przed sobą, jak najniżej się da. Cholera, ale to podłoże niestabilne, już wczoraj to zauważyłem, o trzymaniu aparatu w rękach można zapomnieć. Wczorajsze zdjęcia wodnika pomimo statywu były wyraźnie poruszone. Ale dzisiaj jestem gość, mam wężyk spustowy.
Statyw prawie wbity w ziemie, aparat na statyw, wężyk podpięty. Na to siatka maskująca dodatkowo od przodu obłożona trzciną, Wsunąłem się pod siatkę i od razu się zaczęło.
Komary, że tego jakaś zaraza nie wybije. Zawsze znajdą miejsce do ugryzienia. Próbowałem je sprayem odgonić, ale prędzej ja się uduszę niż one odlecą. Najważniejsze żeby wyleżeć w bezruchu, czasami nie jest łatwo. wiem jednak że nawet najmniejszy ruch może mnie zdradzić. Twardym trzeba być, nie miętkim :lol:
No nic wracajmy do wodnika.
Dzisiaj nie dam się zaskoczyć, wiem skąd i o której przyjdzie.
Młode pliszki w okolicznych trzcinach uczą się polować, na odczepnego pstryknąłem im kilka zdjęć. Ale cały czas zerkam na przeciwległy brzeg. Wreszcie jest idzie, one naprawdę chodzą swoimi stałymi ścieżkami. Oczywiście nie widzę go, tylko poruszane, co jakiś czas rośliny znaczą jego drogę. Pojawił się w jednej luce, drugiej i jest na w miarę czystym. Aparat trzaska cały czas zdjęcia. Sam mam opory przed takim fotografowaniem, ale boję się przeoczyć coś ciekawego. Może kiedyś w takiej sytuacji zrobię trzy zdjęcia z tego dwa będą dobre, na razie tłukę prawie seriami. 26 sekund go widziałem, grzebnął w wodzie i poszedł dalej, po roślinach widzę jak się oddala i to już koniec na dzisiaj wodnika. Zdjęcie tylko jedno.

Dołączona grafika

Nie jestem w stanie uchwycić go na czystym terenie, te trzciny nie dają mi spokoju.

Teraz zwrot o 90 stopni i czekamy na zimorodka, on będzie jakąś godzinę później. Przyleciał punktualnie jak w zegarku. Sporo polował, długo go obserwowałem, sama przyjemność. Zdjęcia też zrobiłem, dla mnie dobre.

Dołączona grafika
Dołączona grafika

Najgorsze był to, że po wynurzeniu się z wody nigdy nie siadał w tym samym miejscu, z którego się poderwał, nie udało mi się zrobić zdjęcia ze zdobyczą, szkoda. Czytałem też, że zimorodek może godzinami siedzieć w jednym miejscu, ten mój chyba miał ADHD cały czas w ruchu. Popolował i odleciał, pewnie pospać, późno już było.
I ja zacząłem się zbierać do domu.

Teraz na spokojnie mogę powiedzieć kilka rzeczy o moim miejscu. Jest za duże. Do zimorodka i wodnika mam za daleko. Muszę wycinać z kadru, żeby uzyskać jakieś sensowne zbliżenia. Nie mam możliwości podejść bliżej i chyba nic więcej nie wycisnę z tego miejsca.

Ale nie byłbym sobą gdybym nie zaczął kombinować.
Następna wyprawa będzie budowlana, czyli lekkie poprawianie natury.

#13 Qelka

Qelka
  • Lokalizacja:
    zachodniopomorskie

Napisano 02 listopad 2008 - 00:41

hehehe fajna przypowiastka, fajny masz styl pisania. Czekam na ciąg dalszy.

#14 michalv (Michał Vogelgesang)

michalv
  • Lokalizacja:
    Ostrów Mazowiecka

Napisano 02 listopad 2008 - 07:41

Baaaaardzo fajna historia. Kiedy to się działo?

Sprzęt: NIKON D300; 18-70DX; Tamron 150-600; SIGMA 50/2.8 MACRO, SIGMA 10-20, AF-S 300/4 1.4 1.7
Moja wizytówka


#15 Qelka

Qelka
  • Lokalizacja:
    zachodniopomorskie

Napisano 02 listopad 2008 - 08:32

Baaaaardzo fajna historia. Kiedy to się działo?


qelka, Tak to wiosenne wspomnienia.


;-)

#16 michalv (Michał Vogelgesang)

michalv
  • Lokalizacja:
    Ostrów Mazowiecka

Napisano 02 listopad 2008 - 08:41

:sorry:

Sprzęt: NIKON D300; 18-70DX; Tamron 150-600; SIGMA 50/2.8 MACRO, SIGMA 10-20, AF-S 300/4 1.4 1.7
Moja wizytówka


#17 morav

morav
  • Lokalizacja:
    świętokrzyskie

Napisano 02 listopad 2008 - 11:30

Wiosna, wiosna, teraz nie fotografuję to chociaż sobie popiszę. Jakoś tam w życiu forum uczestniczę. :-D

#18 thebleeding (Maciej Safaryn)

thebleeding
  • Lokalizacja:
    Białystok

Napisano 05 listopad 2008 - 17:13

Wiosna, wiosna, teraz nie fotografuję to chociaż sobie popiszę. Jakoś tam w życiu forum uczestniczę. :-D

to nie wiem jak dajesz sobie radę - jak człowiek jest uzależniony to musi inaczej się udusi

#19 morav

morav
  • Lokalizacja:
    świętokrzyskie

Napisano 05 listopad 2008 - 21:37

Jestem na podtrzymaniu, czasami biorę aparat, lornetkę i idę na kilku godzinny spacer na bagna. Tak dla zdrowia psychicznego. Sporo planuje przyszłych zasiadek. :-D

#20 miszak

miszak

Napisano 06 listopad 2008 - 09:54

Morav, bardzo fajny wątek. Gratuluje wyczucia i cierpliwości. Ja tam nie moge wyleżec godziny na karimacie :-?
http://bodak.manifo.com
CANON wcześniej Prawdziwe aparaty i szkła





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych