Skocz do zawartości

Fotoprzyroda.pl używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Polub nas na Facebooku!       

x


Zdjęcie

Jak fotografować perkoza?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
26 odpowiedzi w tym temacie

#1 niemar

niemar
  • Lokalizacja:
    Kujawsko-Pomorskie

Napisano 27 marzec 2010 - 09:20

Właściwie chciałbym zapytać, jak udaje się Wam zbliżyć tak do tego gatunku? Jaki macie na to patent?

Wątków o budowaniu czatowni i ukryć jest wiele... Mam nadzieję, że ten przerodzi się w konkretny poradnik, za sprawą tych, którym się udało tą sztukę opanować.

Ubiegłego roku będąc nad jeziorem widziałem ostatnie majowe momenty zalotów tych ptaków. Wtedy obiecałem sobie,że następnego roku (czyli 2010) nie przegapię tego spektaklu. Dlatego liczę na Waszą pomoc.

Będąc nad jeziorem w 2009r. podjąłem próby fotografowania tych zwierząt. Niestety nie jestem zadowolony z efektów jakie udało mi się uzyskać (bez cropowania):

Dołączona grafika

Dołączona grafika


Nie podoba mi się perspektywa, chyba jest jeszcze za wysoka. Jak mi się wydaje aparat miałem niewiele powyżej lustra wody. Na tyle, ile uważałem za bezpieczne.

Jak to robię, może tutaj gdzieś popełniam błąd?

Teren wygląda tak:

Dołączona grafika

Widok z pomostu:
Dołączona grafika

Trzciny przy których pływają perkozy wchodzą w głąb jeziora, od brzegu na jakieś 3 do 6 m. Oczywiście przyszedł mi do głowy pomysł, aby się ukryć w trzcinowisku, na skraju tak, aby na jezioro wystawał tylko obiektyw, a ja byłem pomiędzy trzcinami nakryty siatką. Niestety tam, gdzie jest to zaledwie 3m jest blisko plaża i pomost, więc byłbym skazany na płoszenie przez ludzi i luźno biegające ich pupile. A kto wie, może w dziwny obiekt nakryty siatką rzuca się z pomostu kamieniami? Fantazjuje, ale różnie to bywa... Więc pozostaje mi środek lub prawa strona trzcinowiska. W środkowej części nierzadko chowają się perkozy i łyski. Sądzę, że tam mogły mieć gniazdo, więc tą część odhaczyłem jako pas, w którym nie powinienem niepokoić ptaków. Pozostała mi prawa strona, do spółki z wędkarzami, ale nie jest to pas tak mały, żeby sobie nie znaleźć miejsca gdzieś obok. I udało się, po przedarciu przez gęstwinę przybrzeżnych krzaków, dotarłem do końcowej (po prawej) części pasa trzciny. Ruszyłem w głąb jeziora, akurat tutaj trzciny rosną na jakieś 6m od brzegu, czyli sporo trzeba wejść do wody, aby obiektyw zrównał się ze ścianą trzcinowiska. Pozostałem nieco z tyłu, abym nie rzucał się ptakom w oczy. Nie uniknąłem kilku pojedyńczych gałązek wystających z wody, które mogły by wejść w kadr, ale było też miejsce na czysty kadr. Nakryłem się siatką i po pół godz. miałem pierwszych bohaterów, ale jednak za daleko. Musiałbym jeszcze dojść bardziej na środek zbiornika. Więc wyszedłem spod siatki, przestawiałem statyw, ale nie mogłem 3 nogi, tej wysuniętej najdalej na jezioro (statyw cały w wodzie) ustawić... Niewiele brakowało, a próbując usilnie ją oprzeć o grunt utopił bym cały sprzęt... Wiedziałem już co jest przyczyną ;) Zresztą w wodzie byłem cały...

Dołączona grafika

Na drugi dzień zrobiłem kolejne podejście. Wymyśliłem sobie (tonący podobno chwyta się...), że zabiorę ze sobą drewniany szeroki stołek (takie krzesło bez oparcia), który da mi podwyższenie pod moje nogi o jakieś 50cm. Miałbym wygodniejszą dla siebie pozycję, pozostawiając jednak statyw w wodzie lub focąc z ręki. Aby nogi stołka nie zapadały się w mule zrobiłem kolejny patent, dobiłem gwoździami dwie deski, czyli takie krzesełko na nartach. No i niestety, patent chwiejny, dodatkowo wypiera go woda jak się na nim nie stoi. Wejście na to ze sprzętem było by dość ryzykowne.

Jak widać cały problem tkwi w tym, abym mógł dotrzeć bardziej na środek jeziora, do krawędzi trzcin, gdzie niestety jest b. duży uskok gruntu. Brakuje mi takiego półwyspu czy płaskiego dna.

Jak wygląda to u Was? Macie lepsze miejsce, czy sposób na to? Może niepotrzebnie cisnę się w pas trzcin, zamiast poszukać innego miejsca?

Canon 6DII, 7DII, EF 17-40L, EF 400/5.6L, EF 70-200/4L, YH324C.


#2 slawoj (Sławek Wojtczak)

slawoj
  • Lokalizacja:
    Wałcz/Nadarzyce

Napisano 27 marzec 2010 - 09:29

Bardzo dobry watek :thumbsup: Właśnie sam miałem się pytać ;-) Też mam dobre miejsce na perkozy. Dzisiaj lezałem na kładce , ale nic bliżej nie przypłynęło.
SAm chętnie wysłucham porad :-)

#3 marcinm

marcinm
  • Użytkownik
  • 851 postów
  • Lokalizacja:
    Gorzów Wlkp.

Napisano 27 marzec 2010 - 09:42

niemar a nie lepiej majac jeszcze ponad miesiac w zapasie zorganizować pare desek i steropian na tratewke?? niż paplać sie po pas w wodzie
Olympus E-510 Sigma 135-400mm Fotografia to zabawa

#4 niemar

niemar
  • Lokalizacja:
    Kujawsko-Pomorskie

Napisano 27 marzec 2010 - 09:45

Dodam jeszcze, że pstrykam 300mm, może na 400mm było by nie najgorzej.

marcinm, no właśnie dlatego pytam. Masz doświadczenia z "tratwą"? Nawet z tratwą potrzebny jest grunt pod nogami.
Właśnie się dowiedziałem, że to jest "jezioro rynnowe".

Canon 6DII, 7DII, EF 17-40L, EF 400/5.6L, EF 70-200/4L, YH324C.


#5 PatrykGala

PatrykGala
  • Lokalizacja:
    Złotów

Napisano 27 marzec 2010 - 10:25

niemar, ktoś ostatnio w BŁ pisał że widział tratwę która udźwignie D3+600/4 były nawet zdjęcia. O mam http://www.fotoprzyr...-vt3182,510.htm post szycho
Patryk, Pozdrawiam

#6 kucik (Michał)

kucik
  • Lokalizacja:
    Strzyżów

Napisano 27 marzec 2010 - 11:23

dobry temat! Sam od przyszlego tygodnia zaczynam testy dmuchanego kajaka. Najbardziej ciekaw jestem perspektywy bo z obliczen wynika ze aparat po zanuzeniu bedzie ok 30cm nad woda wiec powinno byc ok.
Wracajac do tematu - czekamy na porady doswiadczonych w stosunkach z perkozami:)

#7 Tomek_K

Tomek_K
  • Użytkownik
  • 3087 postów
  • Lokalizacja:
    Mazowieckie

Napisano 27 marzec 2010 - 11:29

W tym roku też planuję poświęcić im trochę czasu.Mam upatrzone dwie miejscówki,niestety jedna i druga wymaga bycia na wodzie.Wykorzystam do tego ponton ,który zakupiłem w zeszłym roku.Jedno osobowy ,mały i szybko się pompuje,już z niego fociłem i jest ok.Tylko problem z kotwiczeniem no i raczej trzeba focić przy spokojne wodzie.Albo wpłynąć w trzciny.Specjalnie się nie maskuję ,o ptaki nie są tak płochliwe jeżeli się podpływa od strony wody,większe zagrożenie odczuwają jeżeli podchodzi się do nich z lądu.

#8 niemar

niemar
  • Lokalizacja:
    Kujawsko-Pomorskie

Napisano 27 marzec 2010 - 12:18

Tikoś, masz fotkę pontonu? Jaka wychodzi perspektywa z tego?

A używa ktoś z Was tratwy a'la Rotislav Stach?

Canon 6DII, 7DII, EF 17-40L, EF 400/5.6L, EF 70-200/4L, YH324C.


#9 marcinm

marcinm
  • Użytkownik
  • 851 postów
  • Lokalizacja:
    Gorzów Wlkp.

Napisano 27 marzec 2010 - 13:17

niemar, za "małego" robiłem tratwe z palety,spód wypełnialem steropianem i obijałem jakąś folia.
Ale wykorzystanie pontonu jak pisze Tikoś tez jest jak nahbardziej :thumbsup:
Olympus E-510 Sigma 135-400mm Fotografia to zabawa

#10 slawoj (Sławek Wojtczak)

slawoj
  • Lokalizacja:
    Wałcz/Nadarzyce

Napisano 27 marzec 2010 - 14:12

Miałem robić taka fototratwę jak ma R.Stach, ale jakos jeszcze do tego na porządnie sie nie zabarałem ;-)
Ponton...? Hmm... Mam dwa. Jednak perspektywa będzie za wysoka, ale zobaczymy :-)

#11 Tomek_K

Tomek_K
  • Użytkownik
  • 3087 postów
  • Lokalizacja:
    Mazowieckie

Napisano 27 marzec 2010 - 19:30

Tikoś, masz fotkę pontonu? Jaka wychodzi perspektywa z tego?


Ponton wygląda tak,nawet brat akurat jest w trakcie focenia ;-)

Dołączona grafika

A perspektywa jest taka.Można zejść niżej przy spokojnej wodzie,opierając obiektyw o burtę

Dołączona grafika

Polecam pontony tej firmy,solidnie wykonane,nie to co chińskie na allegro.Niestety tego co ja mam już nie ma w ofercie,a kosztował dużo mniej.Jest podobny z podłogą listwową.
http://pontonik.pl/i... ... t&Itemid=7

Z powodzeniem pływałem nim po dużych jeziorach,zalewie zegrzyńskim,na rzekę jeszcze się nie odważyłem :-P ,ale po rozlewiskach na wiosnę jak najbardziej.

#12 Lucy

Lucy
  • Małomówny
  • 26 postów
  • Lokalizacja:
    Gdańsk

Napisano 28 marzec 2010 - 14:17

Witam

niemar,nie fotografowałem wprawdzie perkozów, ale sporo spiningowałem z łódki
/Norton 2,20x1,20m - 35kg/.Ponton jest trochę za lekki, chociaż przy dobrym zakotwiczeniu może nie będzie "skakał"?
Z tej łódki trochę fotografowłem i przy dobrym zakotwiczeniu jest prawie jak z pomostu.
W dawnych latach na łowisko przewoziłem ją na "maluchu", a póżniej trzymałem u gospodarza nad jeziorem. Mobilność była 100%.Po zakotwiczeniu i wybraniu linką luzu na rufie, zejdziesz prawie do poziomu wody.Można pięknie focić leżąc jak gościu na dnie łodzi.
Nie polecam żadnych PROWIZOREK bo sprzęt jest za drogi, chyba,że zamierzasz focic Smieną :-D .
Warto poważnie o tym pomyśleć bo wydatek nie powinien być zbyt duży, a frajda niesamowita.

Pozdrawiam[/b]

#13 niemar

niemar
  • Lokalizacja:
    Kujawsko-Pomorskie

Napisano 28 marzec 2010 - 14:25

Lucy, ale cena takiej łodzi to spory wydatek, no i miejsce na "parkowanie" tego całoroczne... Myślę nad pływającą czatownią, oczywiście testy wykonałbym bez sprzętu, później z Zenitem+Jupiter...

Canon 6DII, 7DII, EF 17-40L, EF 400/5.6L, EF 70-200/4L, YH324C.


#14 Lucy

Lucy
  • Małomówny
  • 26 postów
  • Lokalizacja:
    Gdańsk

Napisano 28 marzec 2010 - 15:09

niemar,co do ceny to nie sądzę, żeby była aż tak duża .Ja kupowałem swojego NORTONA w Olsztynie w latach 90-tych za niezbyt dużą kasę.Może poszukać w internecie jakieś używane Nortony.
Posłuchaj, polecam właśnie taką łódkę ponieważ jest naprawdę stabilna, mała i LEKKA. Kotwiczyłem ją kotwicą 2,5kg/ typową "wędkarską" /i stała prawie nieruchomo. Gdyby zakotwiczyć jeszcze od dziobu to byłby prawdziwy pomost.Przecież przy foceniu musi być stabilność.
W.Puchalski do swoich "łowów" wykorzystywał przede wszystkim łódki odpowiednio maskowane.Własnie to były jego pływające czatownie.Na jeziorze rynnowym chcesz ryzykować?
Parkowanie to śmieszna sprawa. Nieraz za sezon dawałem butelke whisky.Pamietaj, że "tam" nie ma parkingów strzeżonych i można się dogadać z gospodarzem/stodoła/.
Ja tak robiłem.Mieszkam w bloku i też miałem problem z trzymaniem łódki.
Ale od czego masz głowę. Chłopie, z Twoim ZAPAŁEM nawet bym się długo nie zastanawiał.
Nie namawiam, ale gdybyś zdobył coś podobnego w necie to BIERZ.
Na bagażnik dachowy i w rurę nad jezioro.Dwie kotwice w wodę i focisz jak gość. Poczujesz wtedy prawdziwy smak pływającej czatowni!
Hej

#15 niemar

niemar
  • Lokalizacja:
    Kujawsko-Pomorskie

Napisano 28 marzec 2010 - 17:52

Na razie nie znalazłem łodzi w kuj-pom. poniżej 1000zł.

Canon 6DII, 7DII, EF 17-40L, EF 400/5.6L, EF 70-200/4L, YH324C.


#16 slawoj (Sławek Wojtczak)

slawoj
  • Lokalizacja:
    Wałcz/Nadarzyce

Napisano 28 marzec 2010 - 18:07

niemar, może spróbuj się dogadać z miejscowymi wędkarzami, którzy kotwiczą na brzegu swoje łodzie. Jak dobrze ponegocjujesz powinni udostepnić na kilka wypraw ;-)
U mnie by dało radę :-)

#17 Lucy

Lucy
  • Małomówny
  • 26 postów
  • Lokalizacja:
    Gdańsk

Napisano 28 marzec 2010 - 18:33

niemar,nie chce być upierd....ale pozwól, że coś Ci podpowiem.Jeżeli nie znajdziesz łódki/slawek podpowiada b.sensownie/to spróbuj z pontonem, tylko nie najtańszym, bo można mieć kłopoty.Spróbuj zaryzykować i poszukać, może coś fajnego i sensownego cenowo znajdziesz.Przy dobrym zakotwiczeniu może nie będzie "skakać".To może być jakąś alternatywą dla łódki.Natomiast o wszystkich innych pływających "wynalazkach" raczej zapomnij. Mam nieco doświadczenia w tym temacie i nie będę na Forum pisał "czarnych opowieści".
Życzę udanego focenia...

#18 niemar

niemar
  • Lokalizacja:
    Kujawsko-Pomorskie

Napisano 28 marzec 2010 - 19:00

Lucy, pewnie racja. Tam wędkarzy pływających łodziami nie widziałem, jedynie takich z brzegu. Ale powalczę, może gdzieś uda mi się wypożyczyć. Dzięki za opinie.

Canon 6DII, 7DII, EF 17-40L, EF 400/5.6L, EF 70-200/4L, YH324C.


#19 Tomek_K

Tomek_K
  • Użytkownik
  • 3087 postów
  • Lokalizacja:
    Mazowieckie

Napisano 28 marzec 2010 - 19:20

Tyle ,że łódki nie spakujesz w torbę o wymiarach 80x1.2.Zamiast na dach pakowałem ją do bagażnika.Z tym pontonem mogę dojść na rozlewiska i tam go dopiero wodować,łódką często nie dopłyniesz tam gdzie pontonem.Druga sprawa ,że na pontonie możesz się poruszać po płytszych wodach gdzie łódka nie wpłynie.Akurat perkozy trzymają się głębszej ,ale wszystkie siewkowe buszują na płyciznach.Tylko jedna UWAGA!W żadnym wypadku nie kupować tanich pontonów z allegro.Przy pływaniu w zaroślach nie wiadomo na jakie badyle się wpłynie.

Dzisiaj nad Bugiem widziałem ludzi pływających na kajakach pompowanych,które ostatnio pokazały się na rynku.Ja pontonem na rwącą rzekę boję się wpływać,a Oni beż problemu sobie pływali.

Łódka na pewno będzie bezpieczniejsza jak ponton,ale to że jest bardziej mobilny i naprawdę solidnie wykonany pozwala na większe manewry właśnie pontonem.

Nie chciałbym nikogo przekonywać ,że dmuchane jest lepsze,ale ja tak wybrałem i nie narzekam.

#20 slawoj (Sławek Wojtczak)

slawoj
  • Lokalizacja:
    Wałcz/Nadarzyce

Napisano 28 marzec 2010 - 19:47

Tikoś, ma rację. Dużą zaletą pontonu jest właśnie jego mobilność. Ja mam dwa :lol:





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych